InfideliS InfimuS IntimuS
(1979 — 19.01.2005)

 

Deus meus

tyle lat
moim Bogiem
modliłem się
do Niego
mam
nawet
ołtarz
Jemu
poświęcony
przed którym
wyklęczałem
moje kolana
 
* * *
 
nagle
odważyłem się
spojrzeć
na Boga twarz
w Boga oczy
 
a tam tylko
taki dziwny
(zupełnie odmienny
od tego świata)
smutek
 
odważyłem się
odnieść
do siebie
Jego słowa
 
mój Bóg
człowiekiem
 
a człowiek
mówi
o samotności
o pożądaniu
o tzw. miłości
 
a ja
słucham
 
a coś
wewnątrz
pęka
z żalu
 
bo
wciąż
jest
Bogiem
 
a Boga
nie można
tak po prostu
objąć
i
przytulić
całować
i
pieścić
 
musiałbym
nauczyć się
smakować
Go
uwierzyć
że
dotknięcie
nie będzie
ukarane
spaleniem
spojrzenie
w oczy
oślepieniem
 
(w istocie
niemożliwe

przewartościowania
 
bo
kultysta
nie może
stwierdzić
Bóg
umarł
nie powinien
oglądać
śmierci
swojego Boga
 
zwłaszcza
jeśli
myślało się
że
Bóg
jest
życiem
 
lecz
kultysta
też
pragnie
niestety
jest
plugawy
 
jest
w końcu
tylko sługą)
 
to jednak
nie zabrania
marzyć
 
codziennie
każę
sobie
zapomnieć
o moim uczuciu
do Niego
 
cóż z tego
jeśli nawet
w snach
mnie
odwiedza
 
a sny
tak bardzo
bolą
 
* * *
 
nagle
po raz ostatni
odważyłem się
spojrzeć
mojemu Bogu
prosto
w Jego
piękne oczy
 
a tam
czysta drwina
i
śmiech
 
nieudolnie
tłumiące
żal
i
ból
 
raz jeszcze
spojrzałem
na mojego Boga
 
i ponownie
tylko
fala bólu
 
mój Bóg
zobojętniał

03