InfinituS
(1979 — 19.12.1999)

 

Haikai Dni Zagłady
03.98-12.99

Haikai dnia 1
 
1.
czyste w myśl całą
główny cel realizmu
to nie wy jednak
 
2.
brakiem kolorów
taki głupi naiwny
żyłem nadzieją
 
3.
widzieć Cię sztywno
słyszeć bezszumny instynkt
czuć Cię gdzie jesteś
 
4.
czytałeś prośby
ze szklistych zimnych z głębią
ośmieszony giń
 
3.98

 
 
Haikai dnia 2
 
1.
puste pukanie
szelest cichotą woła
może to Ona
 
2.
grzmiało setką ust
niezliczonych cieniosnów
szeptem imię Twe
 
3.
pomimo marzeń
niepotrzebne godziny
tylko kochałem
 
4.
nazywam tamto
pamiętam morze lodu
brązowogorzkie
 
4.98

 
 
Haikai dnia 3
 
1.
chcą żyć brakuje
wciąż za dużo by umrzeć
nie ma inaczej
 
2.
co mi zostało
życiośmiech niewiarośmierć
może to nasz sen
 
3.
godziny wokół
dziwny stan ciszy zlanej
może umarłem
 
4.
bruk kurz czerwieni
tam białość rozlewa życie
znaczy umierać
 
5.98

 
 
Haikai dnia 4
 
1.
szaroblady kurz
czarnoczarnych zaciemnień
trup czarnym świtem
 
2.
szarawy zapach
stęchłozimny smak prawdy
tylko codzienność
 
3.
oczy wypływu
spatosiałe błyszczące
odstalowione
 
4.
strzelając myślą
owijają rękami
ciemne gałęzie
 
6.98

 
 
Haikai dnia 5
 
1.
kończę ten bezcel
epigon w dobrym smaku
jadobezguściem
 
2.
tam stoi liryk
lirycznoliryczny trup
beznogi złowiatr
 
3.
w klasyce smrodu
nurzamy chciwie ręce
wiecznie wychodząc
 
4.
opuszczona trwa
kawiarnia literacka
wypluwając nas
 
7.98

 
 
Haikai dnia 6
 
1.
kaskady światła
spadają senną burzą
lękliwie niszczą
 
2.
żółty śmiech płonie
rozigrany w odbić stu
uciekam blady
 
3.
złotoczarny las
rozbrzmiewa tłustym bąkiem
wczoraj umarłem
 
4.
szukam przestrzeni
opadam wyniszczony
potęgą chmury
 
8.98

 
 
Haikai dnia 7
 
1.
z braku rozstania
zepsutym złotem walczę
czerwone myśli
 
2.
jestem menelem
nierządnej świadomości
własnością chorej
 
3.
granice drewna
świadomie wtopione w nas
trwalsze od wody
 
4.
zgadywać piękno
wizją sztucznej martwoty
żyć jakby umrzeć
 
9.98

 
 
Haikai dnia 8
 
1.
wykuj kowalu
to silne mężne serce
sztucznie rozdarte
 
2.
serce tęskniące
gdzieś krwawi zapomnieniem
niestety trwale
 
3.
poszukiwania
krwawoszarych odprysków
martwa świadomość
 
4.
tu strach przed biciem
pulsuje w zasplocie żył
Ty wyobraźnią
 
10.98

 
 
Haikai dnia 9
 
1.
magiczne triady
zniżają lot kołując
szukają niszcząc
 
2.
rozdęte światło
iskrą gett rozmarzone
w blasku tych co szli
 
3.
promenada gwiazd
wyłudzona z marzeń — wróg
tylko głód śmierci
 
4.
bruk przeznaczeniem
stos sznur proch tory woda
cichy zwój mózgu
 
11.98

 
 
Haikai dnia ostatniego
 
1.
wciąż jeszcze żyję
milczę samotnym krzykiem
odchodzę od was
 
2.
szósty krąg wokół
wyrzeczeń siebie wchodzę
szukałem Jej znów
 
3.
astralne światło
pozbawia przyjemności
przecinając drogę
 
4.
spojrzenia lęku
przegłodzonych myśli śmiech
ubranych sobą
 
12.98

 
 
Haikai przeklęte
 
1.
krew jak psychoza
krew stopniami rozlana
wszędzie krew widzę
 
2.
obsesja słońca
zalewa czystość myśli
wpisana w Ciebie
 
3.
kolejna klęska
zalewa rozpaczy dnem
niestety żyję
 
4.
wolno sączone
rozstraja resztę nerwów
to tylko życie
 
1.99

 
 
Haikai quasiinne
 
1.
wolno rozprasza
pozwala mieczem walczyć
kutym milczeniem
 
2.
cenzura myśli
farsa anachorety
litości uśmiech
 
3.
oplata skronie
cierniem przebija skórę
quasimądrością
 
4.
ciche westchnienie
z myślą uderza zwątpienie
senne marzenie
 
2.99

 
 
Haikai letalne
 
1.
radość istnienia
endemiczna czasowa
zabijać mocniej
 
2.
quasikontenans
czas enharmonii myśli
zabijać pewniej
 
3.
transcendentny płacz
stamtąd śmiech delatora
zabijać szybciej
 
4.
wiwifikacja
żenując bigoterię
zabijać lepiej
 
3.99

 
 
Haikai tęskniące
 
1.
błyska niebytem
grzmi nieczułym brzmieniem
Ty błyskawicą
 
2.
jesteś tuż obok
szklany mur między nami
można rozmawiać
 
3.
maksymalizm zła
zabójcze cierpienie skał
twarda tęsknota
 
4.
znikając skradłaś
marzenia ufność radość
tu tylko myśli
 
4.99

 
 
Haikai dopisane
 
1.
długie sekundy
do mojego odejścia
odliczasz z gniewem
 
2.
blada resztka sił
spalana na ołtarzu
dym tęsknotą śpi
 
3.
rozmajaczenie
skażone brakiem światła
wpółprzyczajone
 
4.
żałośnie kroczę
zenitem wstyd największy
nocą ciemną ból
 
5.99

 
 
Haikai odnalezione
 
1.
wiszą na drutach
porzucone na później
podszyte deszczem
 
2.
godziny dreszczy
paranoicznych lęków
gdzie blask znad skroni
 
3.
zanurzam ręce
w posoce zwiędłych marzeń
wiecznie żyjących
 
4.
zbędne czekanie
nie mogę nic napisać
czy to już koniec
 
6.99

 
 
Haikai pamiętne
 
1.
dotykam marzeń
muskam je delikatnie
zawsze ulecą
 
2.
patrzę w Twoją twarz
poszukuję postaci
nazbyt zuchwale
 
3.
miłości życia
pierwsza tonęła we łzach
druga wyśmiała
 
4.
niszczeniem woli
poniżeniem ostatnim
pogardą — życie
 
7.99

 
 
Haikai niepotrzebne
 
1.
nowe utwory
bestialsko komponuję
zbieżne z dawnymi
 
2.
próba ucieczki
ulotność ociężała
gdzie blask motyla
 
3.
kiedyś w każdym dniu
zabijał mnie Twój uśmiech
noc ożywiała
 
4.
byłaś natchnieniem
snem przeklętego życia
celem martwego
 
8.99

 
 
Haikai odejścia
 
1.
muszę już odejść
przytłoczony ciężarem
na mych barkach świat
 
2.
szukać nadziei
tu w blasku martwych godzin
zbyt bezskutecznie
 
3.
szukając drogi
znalazłem objawienie
niepotrzebnie trwam
 
4.
widzę się martwym
widziałem apokalipsę
wkrótce odejdę
 
9.99

 
 
Haikai końcem pisane
 
1.
błysk zgubnej chwili
atakuje słaby mózg
czy to już teraz
 
2.
daremnie wołam
samotnie idąc w jutro
tam tylko cisza
 
3.
pusty korytarz
zimnych skroni pulsu
światło zgaszone
 
4.
już zna lekarstwo
moje zatrute ciało
szybkie odejście
 
10.99

 
 
Haikai wyblakłe
 
1.
urasta nocą
istota Jej wielkości
zawsze zwycięża
 
2.
usta szeptem grzmią
wolno sączą truciznę
mózg opętany
 
3.
dławiąc brutalnie
niszczy całe ciało dzień
noc jest nagrodą
 
4.
lubieżne światło
oblizuje sylwetkę
uciekam trwożny
 
11.99

 
 
Haikai – testimonium
 
1.
nie chcąc zabrać stąd
tam gdzie mogę z Tobą żyć
pozwól oddychać
 
2.
nakaz istnienia
blokuje moje myśli
zmysłowości brak
 
3.
zniecierpliwiony
odważam się wezwać Ją
kiedyż zabierze
 
4.
usłyszawszy skrzyp
wiem że przychodzisz po mnie
spełnić marzenie
 
12.99

 
 
Haikai quasiinfinitae
 
1.
odchylam głowę
próbuję złapać oddech
zapomnieć trzeba
 
2.
najokrutniejsze
atakują cierpieniem
szukają życia
 
3.
płytkie odbicie
finitarne widzenie
ubogie życie
 
4.
setka napisanych
obumiera codziennie
w podobnych słowach
 
12.99

 
 
Haikai magistri mei sacria
 
1.
pokazałeś mi
mój Mistrzu bramę raju
uchyloną wpół
 
2.
chciałem kreować
szukałem próżnej sławy
Mistrzu! Zbłądziłem
 
3.
zamglone światło
skrywało Twą sylwetkę
Mistrzu! Zaczekaj
 
4.
raj zakazany
ukazałeś mym oczom
Mistrzu! – Tyś martwy
 
12.99

 
 
Haikai zapomniane
 
1.
KIEpska sieKIEra
snów nadzieję odbiera
widząc Moliera
3.98
 
2.
kontrreformacja
Polska dwudziestowieczna
czarnych Neronów
4.98
 
3.
bezgłośna prawda
hukiem morza kłamstw ginie
Premier zniszczony
6.98
 
4.
żydokomuna
granica samotności
zemstą masonów
9.98