InfideliS InfimuS IntimuS
(1979 — 19.01.2005)

 

Monstrum
(mea culpa)

Lucis Angelus
 
trzecia
 
(Anioł
zwana też
Aniołem
Jasności)
 
była
czystą światłością
 
kiedy
przychodziła
słońce
traciło
swój blask
 
a jednak
potrafiłem
bez lęku
czy
bólu
patrzeć
prosto
w Jej twarz
 
i zawsze
wiedziałem
że
mogę
Jej
zaufać
 
wiedziałem
to
od pierwszej chwili
 
a także
to
że
byłem
najważniejszą
osobą
 
(teraz
jest
nią
Jej syn)
 
w Jej życiu
 
a ja

odrzuciłem
 
przyszła
kiedyś
do mnie
 
a ja
wiedząc
że
chce
być
ze mną
 
odrzuciłem
Jej
niewypowiedzianą
propozycję
 
a w Jej
oczach
była
taka wielka
prośba
o możliwość
pozostania
 
bym
nie wydawał
Jej
na pastwę
tych wszystkich
ludzi
 
a ja
odmówiłem
bo
byłem
zajęty
 
miała
nadzieję
że

uratuję
 
a ja
zadałem
pierwszy cios
ten
który
najbardziej
boli
 
a ja
zniszczyłem
Jej życie
odtrąceniem
 
bo później
z taką
obojętnością
 
(a raczej
naturalną
dla siebie
radością)
 
przyjmowała
kolejne ciosy
 
jednak zawsze
była
przy mnie
 
i gdy tylko
potrzebowałem
pomocy
 
zawsze
była
 
gdy
zrozumiałem
swoje uczucia
 
było
już
za późno
 
tylko
te zawiedzione
nadzieje
kiedy
uwierzyliśmy
że
nadszedł
ten nasz
upragniony
czas
Szczęścia
 
było
już
bowiem
za późno
 
a ja
nie potrafiłem
Jej
pomóc
 
przeciwnie
 
to wszystko
to
moja wina
bo
milczałem
 
bo
chciałem
żeby
była
szczęśliwa
 
(już wtedy
wiedziałem
że
ze mną
to niemożliwe)
 
a przecież
wiedziałem
że
wszystko
to tylko
pomyłka
 
a przecież
 
chyba
 
mogłem

uratować
 
zabrakło
odwagi
 
lecz
chciałem
być
uczciwy
 
(dziwne
zaiste
pragnienie
ze strony
potwora)
 
chciałem
móc
spojrzeć
sobie
w oczy
 
tak czy tak
przegrałbym
 
ale
dla mnie
 
popaprańca
 
ważne

tzw. motywy
 
chciała
znaleźć
kogoś
odpowiedzialnego
 
kogoś
kto
byłby
w stanie

zrozumieć
 
a jednocześnie
komu
mogłaby
pomóc
 
a
znalazła
przemądrzałe
dziecko
 
potwór
ma
jednak
świadomość
 
i
 
nawet
 
coś
potrafi
czuć
 
potwór
dziękuje
 
i
 
przeprasza
 
wybacz
 
i
 
żegnaj

05.04