OmnipotentiaS MorganuS

 

Naticulæ Tuæ

Gdzie plecki Twe kibicią boską są zwieńczone
wznosi się rozpalając dwoje wzgórz powabnych
cudownie wcięte w górze rowkiem rozdzielone
bramą cudną zwieńczony zbiegiem nóżek zgrabnych

tak doskonałe w kształcie krągłe i soczyste
bieliznę rozsadzać się zdają je więżącą
gorące i powabne miękkie i sprężyste
cuda skórką okryte gładką i pachnącą

rękoma delikatnie ujmuję stęskniony
krągłymi ruchy pieszczę - Tyś zadowolona
lekko ściskam twarz wtulam - mruczysz zachwycona

rozsuwam dłonie zbliżam swój język spragniony
pieszczę każdy fragmencik - wzdychasz z podniecenia
palcem zjeżdżam zagłębiam się - cała drżysz z wrzenia

07.03.2014