InfideliS InfimuS IntimuS
(1979 — 19.01.2005)

 

Nocturnæ visitationes

a nocą
gdy
na świat
schodzi
wielka
cisza
i
ciemność
 
tulę się
w mojej małości
kąpię się
w żalu
 
powracają
obrazy
 
Ty
nad którego
psychiką
pastwiłem się
tyle lat
że
w końcu
nie wytrzymała
 
już niedługo
przyjdę
do Ciebie
bo tu
nie mam
już nic
 
nic
nie zostało
z moich marzeń
wypalone
sny
i
wieczny
lęk i ból
 
Ona
która
Była
Aniołem
uciąłem
Jej Skrzydła
popchnąłem
w ramiona
szatana
 
Była
cudownym Snem
 
a Jej Uśmiech
był
jedynym słońcem
w moim
ponurym
życiu
 
Była
tak Dobra
 
a ja
jedyne
co Jej
dałem
to
odrzucenie
 
wtedy
jednak
była
Ta
która
podporządkowała
sobie
moje życie
na długie
trzy lata
której
też
zniszczyłem
życie
 
zabiłem
Jej marzenia
 
i jeszcze
Ona
 
nie poznałem
Jej
zbyt dobrze
bo
widząc
bezcelowość
swoich starań
odrzucona
przez
swoje marzenie
wybrała
odejście
błogosławiła mnie
w ostatnich słowach
 
i Ty
z którą
oszukiwaliśmy się
tak długo
nazywając
to Uczucie
przyjaźnią
 
nawzajem
się odrzucaliśmy
 
czuję
Twój żal
Twoje łzy
tak palą
 
a nocą
tutaj
zawsze
pada
 
a Lęk
podaje
parasol

04