InfideliS InfimuS IntimuS
(1979 — 19.01.2005)

 

Senex

zimno
 
wszędzie chłód
 
 
starzec
brnie
w śniegu
 
jego ciało
gnie się
pod tobołem
czynów
całego życia
 
tyle śmierci
wokół
 
tylko
wokół
 

wokół
 
a on
całkiem sam
brnie
wciąż
 
dawno
zapomniał
co znaczy
być
 
to
znienawidzone
trwanie
 
ci
którym
nie był
obojętny
 
umarli
 
lub
 
chroniąc się
przed jego aurą
 
uciekli
 
jest
sam
 
a chłód
mrozi
jego umysł
 
a sople
spadając
wbijają się
w jego serce
 
i znów
ból
 
i tylko
ich płacz
 
przypomniał
sobie
chwilę
gdy
po raz ostatni
spojrzał
na Jej jasną
twarz
w Jej piękne
oczy
a potem
odszedł
nie chcąc
zniszczyć
kolejnego istnienia
 
wiedział
pamiętał
 
spojrzał
w tę swoją
przeszłość
 
najpierw
był
jego jedyny
brat
 
przed wiekami
nazywali
go
Hypnos
 
przypomniał
sobie
także
i swoje
nadane
mu
przez nich
imię
 
zbyt mocno
jednak
drżały
mu
wargi
(gdy
uświadomił
sobie
jak trafne
było)
by
zdołał
je
wypowiedzieć
 
ujrzał
Jego uśmiechniętą
twarz
a dwie łzy
spłynęły
po jego
nadgarstkach
 
pamiętał
Jego
ufność
nadzieję
 
odruchowo
znów
obmył
ręce
lecz wciąż
widział
krew
to już
tak dawno
 
starzec
pamiętał
 
Jej
oczy
w
których
był
tylko
on
 
pierwszy
Anioł
 
Anioł
Ciemności
 
pierwsza
ujrzała
w nim
człowieka
 
pierwsza
się nim
opiekowała
 
a on
wbił się
w Jej serce
zatrutym
ostrzem
obojętności
nieświadomości
 
znów
obmył ręce
 
Jej blada
twarz
Jej ostatni
list
był
do niego
 
starzec
pamięta
 
nagle
pojawił się
drugi
Anioł
 
Anioł
Cierpliwości
 
prowadziła
uczyła
realizowała
poświęciła
mu
trzy lata
swego życia
chciała
ofiarować
wszystkie pozostałe
 
odrzucił
ten
niewyobrażalnie
szczodry
dar
 
zapamiętał
dobrze
i już
na zawsze
Jej łzy
 
ponownie
obmył ręce
 
nawet
odrzucona
i
zdradzona
wciąż
miała
dla niego
tylko
dobre słowa
 
starzec
pamięta
 
był też
trzeci
Anioł
 
Anioł
Jasności
 

skrzywdził
zaniechaniem
i
odrzuceniem
choć
sądził
że Ją
w ten sposób
ratuje
 
jak zawsze
czyn
obrócił się
przeciwko
 
raz jeszcze
obmył ręce
 
a Jej łzy
wypaliły
wszystko
co
w nim
jeszcze
pozostało
 
starzec
pamięta
 
 
starzec
wciąż
brnie
 
martwe ciało
 
i tylko
gdzieś tam
w tym
podskroniowym
błękicie
 
ukrywa się
cała esencja
 
tam
księga jego życia
 
boi się
 
bo
czytanie jej
zabija
 
 
starzec
brnie
 
wyniszczone ciało
zadaje
ból
 
a on
nieczuły
pragnie
się znieczulić
 
zbyt wiele
przysparzał
cierpień
 
zbyt wiele
cierpiał
 
 
starzec
brnie

01.05