OmnipotentiaS MorganuS

 

Somnium sicut affectus sensus est in verbis Tuis

znowu piszę z Nią nieśmiało niepewnie tak i ukradkiem
to ostatnie me pytanie pod palcami się klaruje
"czy coś Tobie Piękno Świata przywieźć mógłbym stąd przypadkiem
czegoś może Słońce pragniesz - czegoś Tobie tam brakuje"

nie zdążyłem nawet zacząć mego lęku złych momentów
bo od razu w okamgnieniu odpisuje bez wahania
"nie potrzeba mi niczego - Tyś najlepszym jest z prezentów
tylko przybądź tu nareszcie bo dość mam już wciąż czekania"

pisze a mnie z każdym słowem pod powieką coś tak piecze
rozpalone moje serce topi się jak wosk przed laniem
"też nie mogę się doczekać każdy dzień jak wiek się wlecze
cały tydzień żyję tylko upragnionym tym spotkaniem"

kończąc jeszcze raz dodaje zasmucając się bezwiednie
lecz zdążyła mnie już poznać - wie gdzie myślą swoją sięgnę
"mam zajęcia więc się spóźnię jednak parę chwil zaledwie
wybacz mi lecz nic się nie bój po nich co tchu tam przybiegnę"

22.03.2013