OmnipotentiaS MorganuS

 

Vulvælla Tua

Między doskonałością ud Twych bosko zgrabnych
górka słodka wznosi się włoskami pokryta
pod nią rowek różowy z tych marzeń powabnych
a w nim brama gorąca i wilgotna skryta

pięknych warg pary dwie jej brzegi okalają
ledwie wciąż widocznymi słodkimi fałdkami
u zejścia zaś wzgórek – tam nerwy się zbiegają
niżej rozkoszy otchłań z słynnymi punktami

wysuwam niecierpliwie język podniecony
lecz tam już wilgotniej niż w ustach moich drżących
delektuję się smakiem warg cudnie pachnących

łechtam róż Twój i palec swój zbliżam spragniony
wpierw objeżdżam nim całość dobrze go zwilżając
by potem zagłębić się doznania zwiększając

08.01.2014, 08.03.2014